„Apetyty były większe”

„Apetyty były większe”

Pionier Pisarzowice rundy jesiennej nie może zaliczyć do udanych. Drużyna, którą wymieniano wśród pretendentów do gry o czołowe lokaty grała w kratkę, poniżej oczekiwań i możliwości zarazem.

Drużynę przed startem sezonu przejął Jarosław Krystian, mierzył w ligowe podium, które po przeciętnej rundzie jesiennej jest możliwe, ale tylko jego najniższy stopień. 14 punktów straty do liderów z Kobiernic i Kaniowa to dużo… bardzo. Natomiast cztery „oczka” do trzeciego Sokoła Buczkowice na pewno Pionier jest w stanie wiosną nadrobić. Jesień zakończył na 8. miejsce w tabeli, pięć spotkań wygrał, trzy zremisował, pięć przegrał. – Na pewno apetyty były większe. Nie możemy być zadowoleni z miejsca w tabeli, ilości punktów. Graliśmy w kratkę, dobre mecze przeplataliśmy słabszymi. Naszym największym mankamentem była nieskuteczność. Zmarnowaliśmy w tej rundzie multum sytuacji – klaruje trener Krystian.

Szkoleniowiec zespołu z Pisarzowic zapowiada poprawę gry swoich podopiecznych. Czasu na pracę z drużyną będzie dużo. – Okres zimowy będzie dla nas kluczowy. Musimy dobrze przygotować się do rundy rewanżowej. Latem nie udało nam się nadrobić zaległości, które powstały po poprzednich okresach przygotowawczych. Rok temu trenowała zimą garstka zawodników. Teraz będzie inaczej. Frekwencja na treningach jest wysoka. Ten zespół stać na dużo, więcej niż pokazał jesienią. Miejsce w tabeli w żaden sposób nie oddaje potencjału i piłkarskich umiejętności. Podium jest w naszym zasięgu. Z Sołą przegraliśmy u siebie 1:2, przy wyniku 1:0 nie wykorzystaliśmy „setki”, a w końcówce zabrakło nam sił. Zremisowaliśmy 2:2 z Przełomem – analizuje nasz rozmówca.

Coraz głośniej o swoje upomina się pisarzowicka młodzież. – Ciesze się, że młodzi piłkarze aspirują do gry w pierwszym zespole. Wiosną kilku na pewno otrzyma szanse na debiut w seniorach. Dobry przykładem jest dla nich Mateusz Długosz. 18-latek wskoczył do naszej bramki, dobrze się spisywał – mówi Krystian.

Zapowiada się ciekawa druga część sezonu. Walka o awans i utrzymanie będzie zapewne trwała do ostatnich kolejek. – Poziom w A-klasie nie jest zbyt wysoki, natomiast jest bardzo wyrównany. Pozytywnie oceniam postawę Iskry Rybarzowice, Soła Kobiernice chce szybko wrócić do „okręgówki”, Przełom Kaniów od lat jest w czołówce, mam nadzieję, że wiosną do niej dołączymy. Na plus oceniam także postawę Sokoła Buczkowice, fajnie prezentowały się rezerwy MRKS-u, ten zespół próbował grać piłką. Podobnie jak my, rozczarował GLKS Wilkowice – kończy opiekun Pioniera.

źródło: sportowebeskidy.p

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości